korzystaliśmy z różnorodnych, zazwyczaj nieczynnych dróg i duktów leśnych i jakby dostrzegaliśmy na nich ślady podków wołów /podkowa dla wołu była z charakterys (Bukowsko)
korzystaliśmy z różnorodnych, zazwyczaj nieczynnych dróg i duktów leśnych i jakby dostrzegaliśmy na nich ślady podków wołów /podkowa dla wołu była z charakterystycznym występem wchodzącym w rozcięcie racicy/ - tak - wołów ! tych białych, z Węgier sprowadzanych, silnych niezmiernie, z potężnymi rogami, to nimi w polu i w lesie pracowano, one wozy silnie obciążone ciągnęły pokornie - a drogą tą właściciele dworu i włości okolicznych - Wełdyczowie - bryczką, ciągnioną przez szlachetnej rasy konie, którą powoził furman nadworny Świderski - do popa parocha Bańkowskiego ze wsi Płonna zmierzali, na mszę w cerkwi, na obiad do plebana, ciasto i powidła...