zagrodę z oborą hodowlaną - będziemy zwiedzać - dzięki uprzejmości właścicielki p. Mieczysławie Tylka. Przy okazji: w drodze na pastwisko, ale przede wszystkim (Tokarnia)

zagrodę z oborą hodowlaną - będziemy zwiedzać - dzięki uprzejmości właścicielki p. Mieczysławie Tylka. Przy okazji: w drodze na pastwisko, ale przede wszystkim na samym pastwisku, krzyczy się na krowy: hojna, hojna ! - by jak nam tłumaczono - "lepiej się pasły", ale należy okrzyk ten rozumieć jako ponaglanie. Jak dawano dla zaskrońca mleko, to wołano: kis, kis, kiss.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału - bądź pierwszy!

Materiały użytkownika