Ta witryna wykorzystuje pliki cookies i inne podobne technologie na potrzeby świadczenia dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizacji reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie. Klikając „Akceptuję”, zgadzasz się na użycie technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych zarówno przez Nocowanie.pl, Wirtualną Polskę, Google, Facebook jak i innych naszych partnerów, o których dowiesz się więcej w Polityce Prywatności.
Twoje dane osobowe takie jak adres IP, identyfikatory urządzeń i identyfikatory plików cookies będą przetwarzane przez Wirtualną Polskę bez konieczności uprzedniego wyrażenia przez Ciebie zgody. Twoje dane Wirtualna Polska przetwarza w oparciu o uzasadniony interes na potrzeby stosowania badań rynkowych w celu uzyskania informacji na temat odbiorców, którzy odwiedzają naszą witrynę i oglądają reklamy oraz opracowywania i ulepszania produktów.
Twoje dane osobowe będą ponadto przetwarzane przez Wirtualną Polskę, Google’a i Facebooka na potrzeby wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam czy też pomiaru wydajności reklam, na podstawie Twojej dobrowolnej zgody, którą możesz w dowolnym momencie wycofać: w przypadku Wirtualnej Polski tutaj; Google’a - tutaj; Facebooka - tutaj.
Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych przez Wirtualną Polskę znajdziesz w Polityce Prywatności. Informacje o wykorzystywaniu danych przez Google’a znajdziesz tutaj, a przez Facebooka znajdziesz - tutaj.
Nie polecam. Dzierżawca terenu kąpieliska i campingu to nadęty gbur, lata agresywny po plaży z umową dzierżawy. Współczucia dla gości którzy za to zapłacili. Przy dzieciach wyzwiska! Wiocha na maksa!
Kasia
Proszę dopisać jeszcze dlaczego dzierzawca terenu został wyprowadzony przez Pana z równowagi? Jezeli grzecznie poprosiliśmy Pana o przejście na drugą plaże ponieważ na chwilę obecną dzierżawimy ten teren i chcielibyśmy kawałek dzialki miec na wyłączność, to człowiek inteligentny i myślący raczej by zrozumial. Moze wejdę do Pana na podworko wyjmę kocyk i powiem ze to nie jest żaden teren prywatny jak to Pan zrobil bedac u mnie. Następnym razem nie zobaczy Pan już umowy dzierzawy( dobrze Pan wie o co chodzi) tylko wyprowadzi Pana policja.
Pozdrawiam
xxx
witam informuje ze jezioro kotel jest jeziorem prywatnym to co opisują to bzdury nie wolno biwakować ,kaperować spać pod namiotem ,palic ognisk za nie przestrzeganie grozi kara, kąpiel za zgoda właściciela pozdrawiam